Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Dobry czy niekoniecznie? Marion kuracja z olejkiem arganowym.

Ten produkt gości u mnie już ponad pół roku a jakoś do tej pory nie zrobiłam o nim recenzji. Dzisiaj to nadrabiam :) Chcę przdstawić wam produkt, który kupiłam kompletnie w ciemno. Jest to Marion 7 efektów. Kuracja z olejem arganowym.


Producent twierdzi, że: Kuracja do włosów bez spłukiwania, intensywnie pielęgnuje, wygładza włosy i ułatwia stylizować fryzurę. Jedwabista konsystencja pozwala na równomierne rozprowadzenie preparatu na włosach, jest natychmiast wchłaniana, nie obciąża i nie zostawia żadnych osadów na włosach.

Formuła zawiera bogaty w glicerydy oraz witaminy olejek arganowy pochodzący z upraw ekologicznych, potwierdzonych certyfikatem Ecocert. Olej pomaga zapewnić włosom 7 efektów:
- przywraca piękny połysk
- regeneruje włosy od wewnątrz i wygładza
- ułatwia rozczesywanie i układanie
- wzmacnia i nawilża
- nadaje miękkość i elastyczność
- chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych
- zapobiega puszeniu się włosów

Skład: Cyclopentasiloxane (and) Dimethiconol, Dimethicone, Phenyltrimethicone, Isopropyl Myristate, Argania Spinosa Kernel Oil, Parfum, Cl 47000, Cl 26100, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Benzyl Cinnamate.
Jak widać na pierwszym zdjęciu produkt kosztował mnie 11,50 zł za 50 ml. i kupiłam go w osiedlowej drogerii.

Produkt znaduje się w plastikowej buteleczce z której bez problemu udaje wydobyć się produkt za pomocą pompki. Pompka jest w pełni sprawna (nie zacina się podczas wydobycia produktu a mam już prawię końcówkę produktu). Olejek możemy kupić w dwóch pojemnościach większą 50 ml lub mniejszą 15 ml.


Zapach olejku jest ciężki do sprecyzowania. Trochę słodkawy ale jednak czuć coś chemicznego. Nie jest on jednak zbyt intensywny i szybko ulatnia się z włosów

Możemy ten produkt stosować na mokre włosy jak i na suche. Ja osobiście używam dwie krople na delikatnie osuszone włosy ręcznikiem. Wgniatam serum jedynie w końcówki dzięki temu zabezpieczam je a także powoduje, że moje włosy po wyschnięciu lepiej się kręcą. Nigdy nie zdarzyło mi się aby ten produkt w jakikolwiek sposób obciążył mi włosy (może dlatego, że wolę nałożyć mniej i potem dołożyć aniżeli więcej i mieć tłuste włosy). Włosy po zastosowaniu kuracji są gładnie, mniej się puszą. Od czasu kiedy stosuję olej jako zabezpieczenie końcówek fryzjerka stwierdziła, że mam je w dobrym stanie (nie rozdwajają się).

Jeśli chodzi o skład to nie jest on zbyt ciekawy. Przeważają tu silikony. Z oleji znalazł się tylko arganowy.  Według mnie jest to jedyna wada tego produktu, większość obietnic producenta została spełniona a ja jestem z tego produktu zadowolona.


Gdy skończę to opakowanie to kupię jakiś inny olejek do przetestowania. Może wy mi jakiś polecicie?

Zapraszam na mojego Facebooka Tu.

środa, 30 października 2013

Puder ryżowy Alkemika

Mój komputer odmówił posłuszeństwa więc muszę oddać go do naprawy. Dlatego post pojawia się tak późno. Muszę porobić nowe zdjęcia i wtedy zasypię Was nowymi notkami. Dlatego post na temat Holandii muszę na razie odłożyć ale nie martwcie się będzie na pewno.

W ten słoneczny dzień chcę wam troszkę opowiedzieć o pudrze ryżowym Alkemika.


Producent o swoim produkcie pisze: Puder absorbuje nadmiar sebum. Produkt jest niezwykle lekki , jedwabisty i łatwy w aplikacji, daje miłe uczucie na skórze. Idealny jako ostatni etap makijażu. Polecany głównie do cery mieszanej, tłustej i skłonnej do wyprysków. Może być stosowany na całej twarzy lub jedynie na wybrane jej partie. Biały kolor pudru, po nałożeniu na twarz staje się całkowicie transparentny.

Produkt kosztuje około 21 zł w katalogu za 25g.
Mam cerę mieszaną i od pudru oczekuję tego aby ją zmatowił na parę godzin. Jest to mój drugi puder transparentny. Pierwszy pochodził z firmy My secret i byłam z niego bardzo zadowolona. Kiedy mi się skończył okazało się że w sklepach nie ma praktycznie żadnego pudru sypkiego (były wyprzedaże szaf) i z pomocą przyszła mi koleżanka. Ona mi go poleciła i złożyła zamówienie dla mnie. Kiedy dostałam produkt to wróciłam do domu i postanowiłam go przetestować. 

Część pudru przesypałam do słoiczka po pudrze z My secret, gdyż z niego lepiej się aplikowało. Po przypudrowaniu twarzy przeżyłam pierwszy szok. Buzia wyglądała brzydko, biały proszek osadzał się na włoskach. Stwierdziłam, że może nałożyłam go za dużo. Następnym razem starałam się nabrać jak najmniej produktu i było lepiej ale nie był to zadowalający efekt. Postanowiłam zobaczyć ile czasu moja twarz będzie matowa. Niestety tu doznałam kolejnego rozczarowania, ponieważ po około godzinie trzeba było nanieść poprawki. Próby powtarzałam wiele razy z podkładem, bez podkładu itp. niestety za każdym razem efekt był ten sam. Po paru tygodniach walki postanowiłam zakupić inny puder, który okazał się moim hitem ale o tym opowiem innym razem. A ten oddałam koleżance, która jest z niego zadowolona.

Zapraszam również do polubienia mojego Facebooka :)

wtorek, 24 września 2013

Tani a dobry

Dzisiaj chcę opisać żel pod prysznic, który używałam w wakacje.


Produkt zakupiłam w Biedronce za około 5 zł. Ma on aż 400 ml. pojemności. Kremowy żel zamknięty jest w wygodnym opakowaniu. Wówczas, gdy miałam mokre ręce nie miałam problemu z otworzeniem ani zamknięciem tego produktu. 


Jeśli chodzi o konsystencję to jest ona niby kremowa ale dosyć rzadka. Zapach ma cudowny, orzeźwiający, bardzo przypomina mi żel pod prysznic Nivea. Żel nie wysuszył mi skóry ale też jej nie nawilżył. Kiedy produkt się kończy można postawić go na głowie.


Jest to produkt, który dobrze myje i nie powoduje podrażnień dlatego wrócę do niego za rok, kiedy zrobi się cieplej na dworze. W okresie jesiennym i zimowym wolę cięższe zapachy.

czwartek, 12 września 2013

Zielone nieporozumienie

Obecnie przebywam w Holandii. Mam zamiar wrzucić troszkę zdjęć ale musi poprawić się pogoda, ponieważ codzinnie leje jeszcz.

Dzisiaj chcę przedstawić produkt z którym wiązałam wielkie nadzieje. Mam z tej samej serii żel do mycia twarzy i jest to mój ulubieniec. Niestety ten produkt okazał się totalnym niewypałem. Jest to ogórkowa 3 minutowa maseczka do twarzy.


Producent nie obiecuje za wiele..


Produkt zamknięty jest w 100 ml. tubce. Konsystencja tej maseczki jest niezwykle gęsta, dosłownie jak woda. Po nabraniu ją na dłoń wszystko przecieka nam przez palce. Nie jestem przyzwyczajona do tego typu produktów i za bardzo nie wiem czym je aplikować. 


Tubka ma duży otwór przez co wydobywa się z niej zbyt dużo produktu.

Po nałożeniu na twarz maseczki trzeba co jakiś czas spryskać ją wodą, ponieaż glinka zasycha powodując uczucie ściągnięcia. Trzymałam tę maskę 3 minuty i zmyłam. Żadnych efektów (nawet odświeżenia) nie zauważyłam. WIęc stwierdziłam, że może za krótko. Kolejnym razem trzymałam maskę na twarzy jakieś 20 minut. Po zmyciu dalej nic. Po paru użyciach dosłownie buzia wyglądała tak samo jak przed nałożeniem maski.

Oddałam ją koleżance, która po paru testach stwierdziła, że dzięki tej maseczce jej chłopak ma mniejszy problem z  rozszerzonymi porami. Także wszystko zależy od naszej cery. Mi niestety ona w ogóle nie pomogła i nie zaszkodziła. Dobrze, że nie kosztowała dużo (jakieś 7 zł).


sobota, 17 sierpnia 2013

Maska do włosów Syoss glossing

Pewnego dnia będąc w Rossmanie oczom mym ukazała się różowa tubka z Syoss. Widząc, że jest przeceniona postanowiłam ją zakupić nie czytając wcześniejszych opinii na jej temat (rzadko mi się coś takiego zdarza by kupić kosmetyk bez informacji o produkcie).

\

Maska specjalnie opracowana do włosów normalnych po matowe. Dzięki zastosowaniu profesjonalnej technologii "zamknięcia połysku", zapewnia włosom trwały i olśniewający blask jak po wizycie w salonie fryzjerskim. Delikatna warstwa otula włos i działa jak przeźroczysta otoczka, która chroni włos. Efekt to długotrwały, intensywny blask; fascynujące lśniące refleksy; bez obciążania włosów. Stosuj regularnie na mokre włosy. Wmasuj i dokładnie spłucz. 

Jakoś nie mogę doszukać się w internecie składu produktu. Jeśli znajdę to na pewno uzupełnię.


Produkt zamknięty jest w 200 ml tubce, która jest mało wygodna. Kiedy mamy mokre ręce opakowani wręcz ucieka z naszych dłoni. O wiele lepszym rozwiązaniem byłby słoiczek.


Jak widać na zdjęciu konsystencja maski jest bardzo gęsta i zbita. Wystarczy dosłownie wycisnąć bardzo niewielką ilość na dłonie i nałożyć na włosy. Maseczka jest bardzo wydajna.

Nakładałam maseczkę dwa a czasami trzy razy w tygodniu. Jeśli chodzi o obietnice producenta to faktycznie włosy lśnią się po jej użyciu. Stosowałam ją na całe włosy i nie zauważyłam żadnego podrażnienia skóry głowy co uważam za wielki plus. Włosy po zastosowaniu maski były delikatnie wygładzone ale nie obciążone. Bardzo łatwo można było rozczesać włosy po użyciu tego kosmetyku z czego niezmiernie się cieszę, bo po niektórych maskach czy odżywkach jest to po prostu katorgą by rozplątać kołtuny. Produkt a bardzo przyjemny zapach, kojarzy mi się z profesjonalnymi kosmetykami z salonu fryzjerskiego. Szkoda jednak, że nie widać spektakularnych efektów w odbudowie włosów. Na pewno kiedyś powrócę do tej maski bo mimo, że nie jest idealna to i tak bardzo ją polubiłam.

poniedziałek, 15 lipca 2013

Płyn micelarny bebeauty

Chyba nie ma osoby, która nie słyszałaby o tym produkcie. Jakiś czas temu w blogosferze królował temat tego produktu, który rzekomo mieli wycofać. Przez jakiś czas faktycznie nie widziałam go u siebie w żadnej Biedronce lecz niedawno widać ciągle dokładane buteleczki. Przeglądając blogi spotkałam się z samymi pochlebnymi recenzjami na temat tego płynu micelarnego. Stwierdziłam, że musi coś w tym być skoro słychać same ahy i ohy na jego temat. Tak więc przy jakiś zakupach  w Biedronce wylądował w koszyku. Stwierdziłam, że nawet jeśli się nie sprawdzi to nie będzie mi żal wydanych pieniędzy bo nie kosztuje zbyt wiele.

 
Oto cały sprawca zamieszania, czyli płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu.


Produkt zamknięty jest w dość zgrabnej buteleczce, której pojemność wynosi 200 ml. Posiada on naciskaną zakrętkę, która moim zdaniem jest bardzo niewygodna. Nie raz podczas aplikacji produktu na wacik wylewało mi się go o wiele za dużo, że aż wacik był cały mokry i z niego ciekło. 


Jeśli chodzi o demakijaż twarzy to radzi sobie całkiem dobrze. Po oczyszczeniu tym produktem twarzy skóra była delikatnie nawilżona. Nie spowodował u mnie żadnego przesuszenia ani ściągnięcia skóry.

W przypadku demakijażu oczu okazał się dla mnie totalnym niewypałem. Nie używam wielu kosmetyków do oczu jedynie maskarę, tylko czasami zdarza mi się użyć jakiś cieni do powiek. Ten produkt kiepsko sobie radził ze zmywaniem maskary a do tego spowodował okropne pieczenie oczu. Robiłam jeszcze parę podejść bo sobie pomyślałam, że być może to od jakiegoś kosmetyku. Niestety mimo moich usilnych starań za każdym razem kończyło się tak samo, czyli podrażnionymi oczami.

Zapach ma delikatny co jest niewątpliwym plusem, gdyż większość tego typu produktów ma bardzo mocny i nie zawsze przyjazny dla nosa zapach.

Koszt tego płynu micelarnego jest niedrogi bo wynosi 4,49 zł za 200 ml. Kupić możemy go w Biedronce. Warto również wspomnieć, że jest on produkowany przez Tołpę.

Szkoda, że ten produkt nie okazał się hitem ale jak widać każdy z nas jest inny i każdemu będzie pasować co innego.

wtorek, 25 czerwca 2013

Garnier wygładzające mleczko do ciała z olejkiem mango

W ten deszczowy dzień chcę poinformować, iż od przyszłego miesiąca powstanie nowa zakładka na blogu, mam nadzieję, że się spodoba. Dziś chcę się podzielić opinią na temat mleczka do ciała Garnier.


ZAPEWNIENIA PRODUCENTA
Lekka i szybko wchłaniająca się formuła mleczka została wzbogacona o olejek mango i L - Bifidus, aby wygładzić skórę i sprawić, by stała się miękka. Skóra dłużej utrzymuje optymalny poziom nawilżenia. 

Rezultat: bardziej gładka, miękka skóra, nawilżona przez 24 godziny.Udowodniona skuteczność już po 7 dniach stosowania. 

SKŁAD
Aqua, Paraffinum, Liquidum / Mineral Oil, Glycerin Elaeis Guineensis Oil / Palm Oil, Peg 100 Stearate, Glyceryl, Dimethicone, Cetearyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Bifida Ferment Lysate, Carbomer, Citral, Linalool, Mangifera Indica Seed Oil / Mango Seed Oil, Methylparaben, Phenoxyethanol, Sodium Hydroxide, Xanthan Gum, Gluconate, Parfum.

KONSYSTENCJA
Jak ukazuje poniższe zdjęcie produkt jest dość rzadki, lecz bardzo wydajny.


DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Można go dostać w większości sklepów za około 16 zł za 400 ml.

PODSUMOWANIE

To mleczko ma cudowny zapach, który pozostaje jakiś czas na skórze. Mleczko ma dość rzadko konsystencję lecz jest na prawdę bardzo wydajne. Produkt bardzo szybko się wchłania pozostawiając delikatny film, ale też nie jakiś nachalny. Niestety nie radzę smarować ogolonych nóg tym produktem, ponieważ spowoduje szczypanie i pieczenie skóry. Jeśli chodzi o nawilżenie to w przypadku mojej normalnej skóry spisuje się całkiem dobrze, lecz nie polecam osobom, które mają ogromny problem z przesuszeniami, bo może sobie ten produkt nie poradzić. Nie jestem wyjątkową fanką mleczek ale z tym się polubiłam.


zalety:

-zapach

-szybko się wchłania

-dobrze nawilża (w przypadku skóry normalnej)

wady:

-nie nadaje się do stosowania po goleniu

-zostawia delikatny film

OCENA 4/6

czwartek, 13 czerwca 2013

Lakier do włosów Isana

W dzisiejszym poście chcę się podzielić moją opinią na temat lakieru do włosów. 


ZAPEWNIENIA PRODUCENTA, SKŁAD


DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Można go kupić w drogerii Rossman za około 6 zł.


PODSUMOWANIE
Jest to kolejny produkt z Isany, który kompletnie się u mnie nie sprawdza. Mimo, iż stosuję lakieru sporadycznie oczekuję od niego by utrwalił moją fryzurę. Ten jedynie co robi to skleja włosy. Do tego jego przycisk działa bardzo opornie, nie kiedy trzeba bardzo się namęczyć by wydobyć z niego produkt. Jeśli chodzi o zapach to jest on całkiem w porządku. Na pewno więcej nie sięgnę po produkt z Isany do stylizacji włosów.

zalety:
-brak

wady:
-skleja włosy
-nie utrwala fryzury
-zacina się przycisk


OCENA 1/6

sobota, 8 czerwca 2013

Lirene tonik nawilżająco - oczyszczający

Po długiej przerwie przychodzę z recenzją kolejnego toniku od Lirene. Tym razem jest to produkt nawilżająco - oczyszczający.

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA, SKŁAD (naciśnij na zdjęcie aby powiększyć)


DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Można go kupić praktycznie w każdej drogerii oraz markecie. Cena to około 10 zł za 200 ml.


PODSUMOWANIE
Bardzo lubię produkty Lirene jednak ten tonik jest przeciętny. O nawilżeniu twarzy tym produktem można zapomnieć. W prawdzie nie wysusza ale też nie odświeża, jedynie co to oczyszcza skórę twarzy z zanieczyszczeń z którymi nie poradził sobie żel do mycia twarzy. Ma on podobny skład do niebieskiego toniku z tej samej firmy, który kiedyś miałam i również nie byłam z niego zadowolona. Wykończę tę butelkę i już więcej go nie zakupię.

zalety:
-oczyszcza twarz

wady:
-nie nawilża
-nie odświeża

OCENA 3/6

niedziela, 19 maja 2013

Podkład Manhattan clear face natural mat

Przepraszam, że teraz rzadko bywam w blogosferze, lecz zbliża się termin oddania pracy licencjackiej, więc teraz ona pochłania cały mój czas. Na zewnątrz coraz cieplej więc w kąt poszły ciężkie podkłady. Moja cera wygląda coraz lepiej, więc stawiam na fluidy delikatnie kryjące. Dzisiaj chcę podzielić się opinią o pewnym podkładzie.

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA
-nie zatyka porów
-delikatnie matuje skórę
-zawiera filtr SPF 15
-dla zdrowo wyglądającej skóry
Odpowiedni dla suchej cery z niedoskonałościami, siła krycia delikatna, średnia.

SKŁAD
aqua, cyclopentasiloxane,peg-12, dimethicone crosspolymer, dimethicone, crosspolymer, nylon-12, aluminum starch octenylsuccinate, hydrogenated polydecene, proplene glycol, peg-12 dimethicone, glycerin, zinc oxide, panthenol, tocopheryl acetate, ascorbyl palmitate, niacinaminde, salicylic acid, zinc pca, solidum hyaluronate, solidum chloride, retinyl palmitate, phenoxyethanol, methylparaben, propylparaben, ethylparaben, butylparaben, isobutylparaben, parfum, alpha-isomethyl lonone, benzyl salicylate, butylphenyl, methylproiponal, limonene, linalool[+/- cl 77491, cl 77492, cl 77499, cl 77891] 

KONSYSTENCJA
Konsystencja bardzo rzadka.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Możemy go kupić w Rossmanie. Cena to około 24 zł.


PODSUMOWANIE
Mimo, iż jestem posiadaczką cery mieszanej to zakupiłam ten fluid. Na mojej skórze sprawdza się dość dobrze. Nie warzy się, ładnie wyrównuje koloryt skóry, nie podkreśla suchych skórek. Po nałożeniu podkładu trzeba przypudrować twarz, bo inaczej będzie się świecił. Jeśli chodzi o kolor to są dostępne 2 odcienie. Ja mam 70 vanila. Jest on ciut na mnie za jasny. Niestety tubka nie jest tu dobrym rozwiązaniem dla takiej konsystencji, ponieważ po otwarciu wylewa się nam produkt. Jeśli chodzi o utrzymywanie się to na mojej buzi utrzymuje się jakieś 5-6 godzin. Mogę go troszkę porównać do kremu koloryzującego. Jeśli chodzi o nawilżenie, to daje on delikatne. Jeśli się skończy ta na pewno jeszcze go kiedyś zakupię.

zalety:
-nie tworzy maski
-wyrównuje koloryt skóry
-nie podkreśla suchych skórek
-delikatnie nawilża

wady:
-opakowanie
-mała gama kolorystyczna
-utrzymuje się dość krótko na twarzy

OCENA 4/6

wtorek, 7 maja 2013

Lirene krem matująco-nawilżający

Przyznam od razu, że darzę markę Lirene ogromnym zaufaniem. Jest to jedna z niewielu firm, po której produkty sięgam systematycznie i prawie każdy kosmetyk się u mnie sprawdza rewelacyjnie. Chcę podzielić się moją opinią na temat kremu matująco -nawilżającego.


ZAPEWNIENIA PRODUCENTA
Twoja skóra potrzebuje skutecznego kremu, który zapewni idealne zaspokojenie jej wyjątkowych potrzeb – perfekcyjnie zlikwiduje błyszczenie i jednocześnie zapewni optymalne nawilżenie suchych partii twarzy. Krem długotrwale matuje skórę i reguluje nadmierne wydzielanie sebum. W efekcie  Twoja twarz wygląda matowo, świeżo i naturalnie.

SKŁAD
Aqua, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Cyclomethicone, Paraffinum Liquidum, Isopropyl Palmitate, Zea Mays (Corn) Starch, Ethylhexyl Methoxycinnamate, PEG-20 Methyl Glucose Sesquistearate, Polymethyl Methacrylate, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Methyl Gluceth-20, Octocrylene, Methyl Glucose Sesquistearate, Propylene Glycol, Ceteareth-20, Panthenol, Triethanolamine, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Protein, Arctium Majus (Burdock) Extract, Disodium EDTA, Zinc PCA, BHA, Biotin, Methylparaben, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Propylparaben, Parfum, Limonene, Linalool,Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Citronellol, Hydroxycitronellal,Citral, Butylphenyl Methylpropional.

KONSYSTENCJA
Jest ona dość treściwa.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Dostać ten krem możemy praktycznie w każdej drogerii. Ja kupiłam w Rossmanie jako CND za około 7 zł.

PODSUMOWANIE
Krem przeznaczony jest do stosowania na dzień i tak też go używam. Niestety ma on dość niski filtr (SPF 5). Kiedy nakładałam ten krem pierwszy raz, troszkę się obawiałam, że może mnie zapchać. Po nałożeniu kremu ma się wrażenie, że jest on bardzo tłusty i dosyć ciężki, jednak po chwili wchłania się nie zostawiając filmu na buzi. Jeśli chodzi o działanie matujące jest ono delikatne. U osób, które mają cerę mieszaną sprawdzi się ale nie jest to efekt długotrwały. Delikatnie nawilża naszą buzię. Jeśli np. moja cera jest w lepszym stanie to nie nakładam żadnego podkładu tylko ten krem. Buzia po posmarowaniu tym kremem wygląda promiennie, zdrowo. Jestem zadowolona z tego kremu, ponieważ spełnia obietnice producenta, nie zapycha buzi (podczas jego używania nie zauważyłam wysypu niedoskonałości). Jest dosyć wydajny, wystarczy niewielka ilość by pokryć całą twarz. 

zalety:
-matuje
-nawilża
-nie zapycha cery
-powoduje zdrowy wygląd buzi
-nadaje się pod makijaż (nie roluje się)

Jeśli chodzi o wady to ja nie zauważyłam.


OCENA 6/6

piątek, 3 maja 2013

Żel do mycia twarzy Pollena Eva z ekstraktem z czerwonej koniczyny

Jakiś czas temu pokazywałam mój KWC jeśli chodzi o żel do mycia twarzy. Nie byłabym jednak sobą gdybym od czasu do czasu nie spróbowała czegoś nowego. Żel Pollena Eva kupiłam w Rossmanie na jakieś promocji. Parę dni temu wykończyłam opakowanie i chcę się podzielić moimi spostrzeżeniami na temat tego kosmetyku.


ZAPEWNIENIA PRODUCENTA
Oparty na delikatnych substancjach myjących dokładnie i głęboko oczyszcza skórę, nie naruszając bariery ochronnej naskórka. Alantoina, sok z aloesu oraz substancje czynne zawarte w ekstrakcie z czerwonej koniczyny działają kojąco i łagodząco na skórę twarzy. Nie zawiera mydła.

Efekty codziennego stosowania żelu:

- pozwala dłużej utrzymać matowy wygląd skóry,

- nadaje skórze elastyczność oraz odpowiednie nawilżenie,

- działa witalizująco i tonizująco.

SKŁAD

Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide DEA, Glycerin, Sodium Chloride, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Allantoin, Trifolium Pratense (Clover) Flower Extract, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Parfum, Lactic Acid, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone / Methylisothiazolinone, Propylene Glycol, Tetrasodium EDTA, Limonene, Linalool.

KONSYSTENCJA
Produkt jest rzadki i bardzo ciągnący się.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Cena to około 10 zł za 150 ml. Można go dostać w większości sklepów i drogerii.


PODSUMOWANIE
Jest to kosmetyk w którym bardzo irytują mnie dwie rzeczy. Po pierwsze jego konsystencja, przez którą kosmetyk w większości się marnuje. Po drugie po umyciu nim twarzy cera była bardzo ściągnięta i potrzebowała nawilżenia. Jeśli chodzi o mycie to radzi sobie całkiem dobrze, na szczęście nie szczypie w oczy.  Ot taki sobie żel zwyklaczek. Raczej do niego nie powrócę bo niczym mnie nie ujął. Jest wiele żeli w podobnej cenie, które sprawdzają się o wiele lepiej.

zalety:
-ładnie domywa twarz z zanieczyszczeń
-nie podrażnia oczu

wady:
-konsystencja
-ściąga i powoduje delikatne wysuszenie

OCENA 3/6

piątek, 26 kwietnia 2013

Nivea invisible clear w kulce

Na dworze coraz cieplej więc trzeba sobie zapewnić ochronę przed nieprzyjemnym zapachem. Chcę się dzisiaj podzielić moimi wrażeniami odnośnie antyperspirantu Nivea.


ZAPEWNIENIA PRODUCENTA
-Nie pozostawia białych śladów na czarnym ubraniu
-Chroni przed powstawaniem żółtych plam na białym ubraniu
-48h skuteczna ochrona antyperspirantu i delikatna pielęgnacja NIVEA
-Bez alkoholu i barwników
-Łagodność dla skóry potwierdzona w badaniach dermatologicznych


SKŁAD
Aqua, Aluminum Chlorohydrate, Isoceteth-20, Paraffinum Liquidum, Butylene Glycol, Glyceryl Isostearate, Laureth-7 Citrate, Palmitamidopropyltrimonium Chloride, Propylene Glycol, PEG-150 Distearate, Linalool, Limonene, Citronellol, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Alcohol, Alpha-Isomethyl Ionone, Parfum.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Cena to około 8 zł za 50 ml. Dostaniemy ten kosmetyk w każdej drogerii.

PODSUMOWANIE
Kupiłam ten antyperspirant z ciekawość. Mój mężczyzna ma wersję czarną i jest bardzo zadowolony. Jeśli chodzi o mnie to jestem w miarę zadowolona z jego działania. Nie wysusza skóry pod pachami, ma ładny, delikatny zapach, nie pozostawia śladów na białych oraz ciemnych ubraniach. Jest to dobry antyperspirant na co dzień, jednak na siłownię czy w upalne dni raczej bym mu nie zaufała. Po zaaplikowaniu ma się uczucie lepienia ale nie mam oto pretensji, ponieważ każdy kosmetyk, którego używałam dawał taki efekt. Jeśli chodzi o wydajność to całkiem przeciętnie (czyli starczy na jakieś 3 miesiące)

zalety:
-zapach
-łagodny dla skóry

wady:
-nadaje się  do stosowania tylko w dni, kiedy nie ma się wysiłku fizycznego
-opakowanie, które jest szklane a przez to ciężkie więc jeśli ktoś nosi takie rzeczy przy sobie to ma dodatkowy balast.

OCENA 4/6

niedziela, 21 kwietnia 2013

Alverde masło do ciała z orzechem macadamia

Po długiej nieobecności chcę się podzielić z wami moją opinią na temat masła do ciała z Alverde.

ZAPEWNIENIA PRODUCENTA
Masło przeznaczone do skóry suchej. Ma działanie odżywcze i ochronne. Skutecznie nawilża nadając skórze sprężystość. Produkt naturalny i wegański. 

SKŁAD
Aqua, Glicine Soja Oil*, Glycerin, Alcohol*, Cetyl Acohol, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Macadamia Ternifolia Seed Oil*, Butyrospermum Parkii Butter*, Theobroma Cacao Butter*, Olea Europaea Oil*, Xanthan Gum, Calendula Officinalis Extract*, Prunus Amygdalus Dulcis Extract*, Rosa Damascena Flower Water*, tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Limonene**, Benzyl Salicylate**, Linalool**, Citral**.

KONSYSTENCJA
Konsystencja była dość zbita, gęsta.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Cena to około 20 zł za 200 ml. Może je dostać w drogerii DM oraz na allegro.


PODSUMOWANIE
Uwielbiam masła do ciała. Niestety ten kosmetyk nie był ideałem. Po pierwsze zapach był dla mnie okropny, niby słodki ale duszący. Po drugie o posmarowaniu ogolonych nóg tym masłem możemy zapomnieć, ponieważ powoduje strasznie pieczenie i zaczerwieniona skóra gwarantowana. Po trzecie zostawia tłusty film na skórze, co nie do końca mi odpowiada. Jeśli chodzi o nawilżanie to szału nie było, nie sprawdzi się u osób z nadmiernie suchą skórą. Masło było dość wydajne. Więcej nie zagości ten produkt w mojej kosmetyczce.

zalety:
-naturalny skład

wady:
-zapach
-słabe nawilżanie
-zostawia tłusty film

OCENA 1/6

wtorek, 9 kwietnia 2013

Żel pod prysznic Playboy play it sexy


Żel ten dostałam w ramach testów recenzentek na Wizażu i chcę podzielić się moją opinią na jego temat.


ZAPEWNIENIA PRODUCENTA
Żel uwodzi swoim zmysłowym charakterem oraz przenosi w świat intensywnych doznań. Uzależnia zmysły egzotyczną kombinacją kwiatowych nut osmantusa oraz jaśminowej herbaty. W bazie tajemnicza paczula dzieli swoje sekrety z bogactwem wanilii oraz fasolą tonka. Krągłe opakowanie żelu przyodziało seksowną bieliznę. Na tylnej etykiecie znajduje się wzór koronki, który subtelnie przebłyskuje przez różową tonację kosmetyku. Subtelny motyw stanowi tło dla loga marki oraz dla stylowej, metalicznej grafiki z nazwą wariantu żelu. Zalotna koronka nawiązuje również do kartonika wody toaletowej. 

SKŁAD
Aqua, Solidum Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin Sodium Chlordide, Parfum/Fragrance, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Cetyl Hydroxyethyl Cellulose, Hexyl Cinamal, Coco -Glucoside, Citric Acid, Benzyl Salicylate, Linalool, Disodium Edta, Butylphenyl Methylpropional, Polyquaterinium-7, Coumarin, Sodium Hydroxine, Hydrated Silica, Sodium Phosphate, Sodium Bisulfite, Bht, Propylene Glycol, Sodium Salicylste Edta, D&C Red No.33 (Ci 17200), FD&C  Yellow No.5 (Ci 19140), EXT.D&C Violet No.2 (Ci 60730).

KONSYSTENCJA
Konsystencja dość gęsta.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Cena to około 8 zł za 250 ml. Można go dostać w drogeriach takich jak Rossman czy Natura.


PODSUMOWANIE
Żel był bardzo niewydajnym produktem, skończył się po 2 tygodniach. Pienił się średnio, trzeba było sporo go wylać na gąbkę by móc się nim umyć. Jeśli chodzi o zapach to nie byłam do niego przekonana Zapach utrzymywał się przez jakiś czas na ciele. Produkt da się wykorzystać do końca dzięki opakowaniu, które można postawić do góry dnem. W tym żelu podobał mi się również to, że wygodnie trzymało się go w ręku, nie ślizgał się w dłoniach, gdy były  mokre. Nie zakupię tego żelu ponownie ze względu na wydajność i nie do końca odpowiadający mi zapach.

zalety:
- wygodny kształt opakowania

wady:
-wydajność
-zapach
-delikatnie przesusza skórę

OCENA 2/6

środa, 3 kwietnia 2013

Trio do twarzy marion

Ostatnio rzadko bywam w blogosferze. Dlatego korzystając z chwili wolnego postanowiłam dodać parę nowych recenzji produktów, które ostatnio przetestowałam.


ZAPEWNIENIA PRODUCENTA
Komplementarny zestaw składający się z trzech wysoce skutecznych produktów, które współdziałając ze sobą, zapewniają intensywne działanie naprawczo-regenerujące. Zestaw trio zawiera: 
-peeling enzymatyczny 5 ml (usuwa zrogowaciałe komórki naskórka, zmiękcza naskórek, delikatnie ściąga rozszerzone pory skóry, działa odświeżająco i regenerująco) 
-serum błyskawiczne 3 ml (przygotowuje skórę do przyjęcia substancji aktywnych zawartych w masce kremowej, silnie skoncentrowane składniki poprawiają wygląd i kondycję delikatnej skóry twarzy, czyni skórę nawilżoną, miękką i jedwabistą w dotyku) 
-kremowa maska 3 ml (doskonale nawilża i wygładza, działa regenerująco i ujędrniająco, spłyca drobne zmarszczki, dodaje skórze blasku).

KONSYSTENCJA
Konsystencja jest biała i gęsta.

DOSTĘPNOŚĆ I CENA
Cena to około 3 zł za trzy saszetki. Znaleźć to trio możemy w osiedlowych drogeriach  lub na stronie internetowej.

PODSUMOWANIE
Wszystkie saszetki starczyły mi na 2 użycia. Skóra po zabiegu była delikatnie nawilżona i odświeżona ale tak działa u mnie praktycznie każda maseczka. Ten efekt utrzymywał się tylko przez parę godzin. Żadna z saszetek nie wywołała u mnie uczulenia ani ściągnięcia skóry. Nie jestem w stanie sprawdzić czy na dłuższą metę poprawia stan cery. Raczej nie wrócę do tego trio ponownie bo robi to samo co inne maseczki a jest słabo dostępne.

zalety:
-szybko się wchłania
-delikatnie nawilża

wady:
-słaba dostępność produktu
-poprawia wygląd cery na krótki okres czasu


OCENA 3/6

Produkt ten otrzymałam od Maliny do testów w ramach Malinowego Klubu