niedziela, 9 grudnia 2012

Malinowa rozkosz czy raczej rozczarowanie?

Jakiś czas temu był wielki szał wśród blogerek na słynną odbudowującą kąpiel malinową Marion. Będąc niedawno w małej drogerii postanowiłam ją zakupić i wypróbować.


ZAPEWNIENIA PRODUCENTA
Zanieczyszczone powietrze, stres mogą powodować utratę koloru i matowienie Twoich włosów, dlatego Nature therapy stworzona została, aby przywrócić włosom blask, siłę i elastyczność. Preparat o świeżym zapachu malin delikatnie oczyszcza, usuwa resztki szamponu z włosów oraz pomaga przywrócić naturalną kwasowość skóry głowy.

SKŁAD

Aqua, Cetrimonium Chloride, Glycerin, Polyquaternium-70 (and) Dipropylene Glycol, Propylene Glycol, Coceth-7 (and) PPG-1-PEG-9 Lauryl  Glycol Ether (and) PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Acetum, Prunus Armeniaca Fruit Extract, Prunus Persica Fruit Extract, Pyrus Malus Fruit Extract, Polysorbate 80, Rubus Idaeus Fruit Extract, PEG-12 Dimethicone, Phenoxyethanol (and) Ethylhexylglycerin, Parfum, Methylizothiazolinone, Cl 16255, Cl 16185

KONSYSTENCJA

Konsystencja wodnista, przeciekająca przez palce.


DOSTĘPNOŚĆ I CENA

Cena 7 zł za 130 ml. Można kupić osiedlowych drogeriach lub zamówić przez internet.

PODSUMOWANIE

Otwierając butelkę spodziewałam się przepięknego zapachu soczystych malin i niestety bardzo się rozczarowałam. Jak dla mnie ten zapach był sztuczny i mdły. Kolejnym rozczarowaniem był sposób aplikacji. Przez ten dziubek wylewało się o wiele za dużo produktu przez co produkt jest mało wydajny. Jeśli chodzi o działanie to mogę powiedzieć, że moje włosy błyszczały się troszkę bardziej. Żadnej odbudowy czy wygładzenia włosów. Mimo, że produkt jest tani to więcej się na niego nie skuszę.

zalety:

*niska cena
*dodaje blasku włosom


wady:
*sztuczny zapach
*nieciekawy skład ( dużo chemii)
*dostępność tego produktu
*praktycznie nic nie zdziałał z moimi włosami

OCENA 2/6

13 komentarzy:

  1. u mnie raczej by się nie sprawdziła, skoro zwykla płukanka octowa nie pomaga

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja z tej kąpieli byłam zadowolona bardziej niż ze sprayu z tej samej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spray jeszcze nie testowałam ale wszystko przede mną :)

      Usuń
  3. Tansza wersja octu malinowego z Yves Rocher??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można tak powiedzieć :) chociaż z tego co czytałam YR lepiej się sprawdza.

      Usuń
  4. Miałam spray z tej serii, byłam dość zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kąpiel bardzo fajnie sprawdzała się pod względem nabłyszczania włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mimo wszystko mnie zastanawia, chociaż podobno temu z yr nie dorównuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbować można bo jest niedrogi :)

      Usuń
  7. ja mam płukankę malonową z YR ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ee to ja sobie chyba odpuszczę, z resztą w ile rzeczy do włosów można inwestować...

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana organizuję konkurs na moim blogu z firmą renee.pl do wygrania jest wybrana przez ciebie para bucików. Zapraszam Cię do wzięcia udziału :* http://efffastyl.blogspot.com/2012/11/konkurs-z-renee-do-wygrania-mega-para.html

    OdpowiedzUsuń
  10. a mi ta płukanka przypadła do gustu:)

    OdpowiedzUsuń